- czyli wieści o ostatnim spotkaniu z uczniami Albert Einstein - Gymnasium

Chcecie wiedzieć:

 

  • jak poszerzyć swoją wiedzę o świecie, kraju sąsiadów, kulturze, tradycji,
  • poznać ciekawych ludzi,
  • pozbyć się małomiasteczkowych kompleksów, uprzedzeń, stereotypów,
  • a wreszcie - jak najlepiej nauczyć się języka niemieckiego ?

Weźcie udział w wymianie !

Tak właśnie uczyniła dziewiętnastoosobowa grup uczniów z klas: II g, IIe, IIf i IIa, która w terminie 25.09.-2.10.2005, na zaproszenie uczniów uczniów Albert Einstein-Gymnasium w Boeblingen przebywała w Niemczech. I nikt nie żałował, bo zamiast zakuwać do kartkówek i sprawdzianów, robili rzeczy o wiele ciekawsze, gromadząc przy tym mnóstwo wrażeń. Niektórymi z nich chcemy się podzielić z Wami. A oto one:

Po pierwsze - szkoła .Nowoczesna, przestronna, przyjazna uczniom (ciekawe, dlaczego nie muszą tak dużo zakuwać, a to, czego się uczą, np. z matmy, to dla nas pestka)

Po drugie - ludzie. Sympatyczni, otwarci, gościnni (wbrew stereotypom).

Po trzecie - sam pobyt w międzynarodowym ośrodku spotkań młodzieży Internationales Forum Burg Liebenzell, w uroczym zameczku, wśród "pięknych okoliczności przyrody" (Schwarzwald).

Tam właśnie, wspólnie z naszymi niemieckimi przyjaciółmi, pracowaliśmy nad tematem "wolkenlos" , czyli- "bezchmurnie" (cokolwiek to miało oznaczać).

Tam właśnie, wspólnie z naszymi niemieckimi przyjaciółmi, pracowaliśmy nad tematem "wolkenlos" , czyli- "bezchmurnie" (cokolwiek to miało oznaczać). Działania artystyczne, w których uczestniczyliśmy, dały wysublimowane efekty. Były to:

  • film video o planach i marzeniach młodych ludzi, niepowtarzalnymi i bezpretensjonalnymi występami naszych koleżanek i kolegów (sic!)
  • makata - gobelin ,wykonana wchodzącą w Niemczech w modę metodą "filcowania" wełny, (już dawno się nie "sztrykuje" ani nie dzierga koronek) , przedstawiająca wschodzące słońce nad jeziorem ( nie, jelenia tam nie było),
  • ramy - okna - do kontemplowania fragmentów krajobrazu,
  • collage - pracochłonna i i żmudna forma samorealizacji twórczej,
  • scenka teatralna, przygotowana pod kierunkiem fachowca - animatora teatralnego (przystojny był nawet) - o młodości , miłości i podobnych przypadłościach.

Napracowaliśmy się, uff, wyżyli artystycznie. Ale też i trochę pozwiedzaliśmy: Tubingen - piękne, stare miasto uniwersyteckie, taki "mini-Kraków", Bebenhausen ze wspaniałym klasztorem, Stuttgart- Stolica Badenii Wirtembergii, no i samo Boeblingen - mniejsze od Lubina, mające jednak ciekawą historię (pola bitewne w czasie wojen chłopskich), oraz teraźniejszość jako ważne centrum przemysłowe (w pobliżu fabryka "mercedesów", siedziba firmy IBM) . A jakie sklepy ! Dziewczyny mogłyby dużo o tym powiedzieć!

Najważniejsze było jednak to, że byliśmy razem, rozmawialiśmy (najczęściej kalecząc ostro język Goethego i Schillera) i bawiliśmy się doskonale. Warto było jechać ! A teraz czekamy na rewizytę naszych przyjaciół. Przyjadą w czerwcu. Też będzie się działo ! Postaramy się !

No i jeszcze rada dla młodszych koleżanek i kolegów - jedźcie na następną wymianę! Nie będziecie żałować !

j.a.

Serwis wykorzystuje ciasteczka. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

  I accept cookies from this site.
EU Cookie Directive Module Information